Najpiękniejszy z niewolników
Tej nocy wysłannicy Morfeusza nie chcieli odwiedzić ani Amandy, ani Marca. Jedynie mały Pedro został obdarowany przez króla snów przyjemnym marzeniem o rycerskiej krainie, skrytej za kilkoma górami i dwoma morzami. Chłopiec odwrócił się z plecków na bok i zamlaskał z zadowoleniem. Cały czas miał zamknięte oczy, a na jego ustach występował delikatny uśmiech.
Amanda przymknęła drzwi zaraz po tym, gdy upewniła się, że jej synek śpi i powróciła do łóżka, które dzieliła wraz z mężem. Robiła wszystko, by go nie dotknąć, by nawet przypadkowo go nie trącić i nie szturchnąć.
.jpg)
.jpg)